„Jednomyślnie”? Nie do końca. Wotum zaufania dla burmistrza Szczucina wywołało polityczną burzę

Sesja absolutoryjna Rady Miejskiej w Szczucinie miała być formalnością. Burmistrz Tomasz Bełzowski uzyskał zarówno wotum zaufania, jak i absolutorium. To jednak nie sam wynik głosowania wywołał największe emocje, lecz sposób jego przedstawienia w mediach społecznościowych. Na swoim profilu burmistrz poinformował mieszkańców, że rada udzieliła mu wotum zaufania jednomyślnie. Problem w tym, że protokół głosowania pokazuje zupełnie inny obraz.

Jak głosowali radni?

Za udzieleniem burmistrzowi wotum zaufania zagłosowało 8 radnych, 4 wstrzymało się od głosu, natomiast 3 radnych było nieobecnych.

To oznacza, że burmistrz uzyskał dokładnie tyle głosów „za”, ile wymaga ustawa. W 15-osobowej Radzie Miejskiej do udzielenia wotum zaufania potrzebna jest bowiem bezwzględna większość ustawowego składu rady, czyli minimum 8 głosów „za”.

W praktyce oznacza to, że gdyby choć jeden z radnych, którzy poparli burmistrza, zagłosował inaczej lub wstrzymał się od głosu, wotum zaufania nie zostałoby udzielone.

Czy było jednomyślnie?

Krótka odpowiedź brzmi: nie.

Jednomyślność oznacza sytuację, w której wszyscy głosujący oddają taki sam głos. W tym przypadku część radnych poparła burmistrza, a część zdecydowała się wstrzymać od głosu. To nie jest jedynie gra słów. W samorządzie istnieje zasadnicza różnica między stwierdzeniem, że „nie było głosów przeciw”, a twierdzeniem, że decyzję podjęto jednomyślnie. Znacznie trafniejsze byłoby więc stwierdzenie, że uchwała została przyjęta bez głosów przeciwnych, a nie jednomyślnie.

Burza pod wpisem burmistrza

To właśnie użycie słowa „jednomyślnie” stało się przedmiotem gorącej dyskusji w mediach społecznościowych.Do sprawy odnieśli się również kontrkandydaci Tomasza Bełzowskiego z wyborów samorządowych w 2024 roku.

Paweł Łabuz napisał:

„Dla porządku warto jednak to doprecyzować, ponieważ wotum zaufania NIE ZOSTAŁO udzielone jednomyślnie. Za – głosowało 8 radnych, 4 wstrzymało się od głosu, a 3 osoby były nieobecne. W Radzie Miejskiej jest 15 radnych, więc określenie »jednomyślnie« dotyczy absolutorium, ale nie wotum zaufania. To istotna różnica.”

Z kolei Agnieszka Beker opublikowała zdjęcie wyników głosowania z krótkim komentarzem:

„Naprawdę jednomyślnie?”

Oboje zwrócili uwagę dokładnie na ten sam problem – różnicę pomiędzy rzeczywistym wynikiem głosowania a jego opisem.

Czy w Szczucinie rodzi się nowy polityczny układ?

Komentarze Pawła Łabuza i Agnieszki Beker nie uszły uwadze mieszkańców. Jeszcze dwa lata temu oboje reprezentowali odrębne środowiska polityczne i osobno ubiegali się o urząd burmistrza Szczucina. Dziś publicznie prezentują zbieżne stanowisko wobec działań obecnego włodarza. Czy jest to jedynie przypadkowa zgodność poglądów w konkretnej sprawie? A może pierwszy sygnał budowania szerszej współpracy przed kolejnymi wyborami samorządowymi?

Na odpowiedź jest jeszcze za wcześnie.

Zabrakło jednego głosu

Z naszych informacji wynika, że część radnych liczyła na to, iż burmistrz nie uzyska wymaganej bezwzględnej większości ustawowego składu rady. Ostatecznie zabrakło jednak jednego głosu. Burmistrz otrzymał dokładnie osiem głosów „za”, czyli minimalną liczbę wymaganą do udzielenia wotum zaufania.

Choć formalnie zakończyło się to sukcesem burmistrza, sam wynik pokazuje, że poparcie w radzie nie jest już tak jednoznaczne, jak mogłoby wynikać z wpisu opublikowanego w mediach społecznościowych.

Kwiaty, których nigdzie indziej nie ma

Uwagę zwraca jeszcze jedna rzecz, która od lat wyróżnia Szczucin na tle pozostałych samorządów powiatu dąbrowskiego. Widzieliśmy sesje absolutoryjne praktycznie we wszystkich gminach powiatu. W wielu przypadkach wójtowie czy burmistrzowie otrzymywali symboliczny bukiet kwiatów – najczęściej od przewodniczącego rady lub przedstawicieli radnych. W Szczucinie wygląda to jednak inaczej. Po głosowaniach z gratulacjami ustawiają się kolejno kierownicy i dyrektorzy gminnych jednostek organizacyjnych – szkół, instytucji oraz innych jednostek podległych burmistrzowi – wręczając mu kolejne bukiety. Jedni odbierają to jako elegancki gest i wyraz szacunku dla gospodarza gminy. Inni widzą w tym manifestację lojalności wobec swojego przełożonego. Ewenement na skalę powiatu, a nawet regionu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Udostępnij ten wpis