Tu rodziło się życie – teraz „Za utrudnienia przepraszamy”. 

W najbliższy wtorek, 30 grudnia, odbędzie się jedna z najważniejszych sesji Rady Powiatu Dąbrowskiego. Przez lata o jej randze decydowało przede wszystkim podjęcie uchwały budżetowej na kolejny rok – tym razem na 2026. Choć radni również i teraz będą głosować nad budżetem, to w tym roku o wyjątkowym znaczeniu tej sesji decyduje inny, znacznie bardziej dramatyczny temat: ostatnie godziny funkcjonowania oddziału ginekologiczno-położniczego w Dąbrowie Tarnowskiej.

Sesja Rady Powiatu będzie miała miejsce 30 grudnia, wtorek, o godzinie 12:00 w starostwie powiatowym w Dąbrowie Tarnowskiej. Podczas sesji zaplanowano udzielenie przez dyrektora szpitala  informacji na temat funkcjonowania oddziału ginekologiczno-położniczego. Następnie radni mają podjąć rezolucję w sprawie bezpieczeństwa zdrowotnego kobiet oraz dostępności świadczeń ginekologiczno-położniczych. Na ten moment treść rezolucji nie została upubliczniona. Dla niewtajemniczonych – rezolucja rady powiatu to niewiążące prawnie stanowisko rady, w którym wyraża ona opinię, ocenę, apel lub intencję w określonej sprawie publicznej. Planowana rezolucja Rady Powiatu Dąbrowskiego w sprawie „bezpieczeństwa zdrowotnego kobiet” i dostępności świadczeń ginekologiczno-położniczych brzmi poważnie, ale w praktyce ma mniej więcej taką moc sprawczą jak noworoczny toast za zdrowie. Rezolucja nie tworzy prawa, nie zapewnia lekarzy, nie otwiera oddziału i nie kończy problemu – jest jedynie deklaracją intencji i politycznym komunikatem, który dobrze wygląda w nagłówkach, ale niewiele zmienia w rzeczywistości pacjentek. Komentatorzy nazwaliby to “mydleniem oczu”. Mieszkanki powiatu dostaną jedynie symboliczny gest, który pozwala radnym „zabrać głos” bez ponoszenia odpowiedzialności za realne efekty.

Zapraszamy wszystkich mieszkańców powiatu dąbrowskiego do wzięcia udziału w sesji – jest ona otwarta i każdy z Was może na nią przyjść. Pamiętajcie – 30 grudnia o godzinie 12, budynek starostwa w Dąbrowie Tarnowskiej. 

Od przedświątecznego ruchu do zupełnej ciszy…

Nasza redakcja była na oddziale ginekologiczno-położniczym w okresie przedświątecznym i widziała, jak ta decyzja materializowała się w codziennym chaosie: ogromny ruch, przekładane operacje, by zdążyć przed zamknięciem, kilka godzin czekania na przyjęcie. Na korytarzach wśród pacjentów jeden temat – zamknięcie oddziału; w dyżurce pielęgniarek ten sam – zamknięcie i plany zawodowe na nowy rok, już „po”. Na jednym końcu korytarza słychać płacz noworodków, które zdążyły jeszcze urodzić się tutaj, w Dąbrowie Tarnowskiej; na drugim kobiety w różnym wieku – przed trzydziestką, około pięćdziesiątki, seniorki – czekają na swoje zabiegi: od bezinwazyjnych po skomplikowane operacje. W ciągu dnia planowane i nagłe porody, pilne cesarskie cięcia, a między tym pielęgniarki robiące na zmianie kilometry od łóżka do łóżka. Za kilkadziesiąt godzin ten obraz zniknie – i przejdzie do historii wraz z oddziałem ginekologiczno-położniczym w Dąbrowie Tarnowskiej.

Cytując kartkę z drzwi – za utrudnienia przepraszamy! 

To zdanie mówi więcej niż niejedna rezolucja. Za utrudnienia przeprasza jednak Centrum Zdrowia Tuchów. Czy takie przepraszam powie również dąbrowski szpital lub starosta powiatu dąbrowskiego (organu prowadzącego szpital)?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Udostępnij ten wpis