Podwójne zwycięstwo Dominika Przybyło. Najpierw rozbił rywala w klatce, chwilę później… skradł serca wszystkich

To był wieczór, którego nie da się zapomnieć. Emocje, adrenalina i chwile, które zostają na całe życie. Dominik Przybyło – organizator gali Combat Fight Night, trener Combat Team Radgoszcz i przede wszystkim wojownik z krwi i kości – przeżył coś więcej niż tylko sportowy triumf.

W walce wieczoru sobotniej gali nie pozostawił złudzeń. Już w pierwszej rundzie zmusił Wiktora Dobosza do poddania, pokazując pełną kontrolę i klasę. Ale nikt wtedy jeszcze nie wiedział, że to dopiero początek prawdziwych emocji…

Po walce Dominik nie krył wzruszenia. W swoich mediach społecznościowych podziękował kibicom za wsparcie:
– To ogromna przyjemność i wspomnienie na całe życie móc walczyć przy takiej publiczności – napisał.
Nie zapomniał też o rywalu:
– Cieszę się, Wiktor, że mogliśmy razem dzielić klatkę. Niewykluczone, że nasze drogi jeszcze się skrzyżują. Życzę Ci samych sukcesów i wytrwałości na tej wojowniczej drodze.

Jednak to, co wydarzyło się chwilę później, przeszło najśmielsze oczekiwania…

Gdy emocje po walce jeszcze nie opadły, Dominik zrobił coś, co poruszyło wszystkich obecnych. Zaprosił do oktagonu swoją ukochaną Annę. Przy blasku świateł, w środku “klatki”… uklęknął.

Tak – właśnie tam, w miejscu walki, padło jedno z najważniejszych pytań w jego życiu.

I padła odpowiedź, na którą wszyscy czekali.

„Tak!”

– Ten wieczór zapamiętam jako podwójne zwycięstwo – podsumował.

_____

Fot. Jarek Mendys

Sport, pasja, miłość i odwaga – wszystko w jednym wieczorze. Takie historie przypominają, że największe zwycięstwa nie zawsze kończą się wraz z gongiem.

Nowo zaręczonym życzymy ogromu szczęścia i kolejnych pięknych chwil – już nie tylko w klatce, ale przede wszystkim w życiu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Udostępnij ten wpis